środa, 26 grudnia 2012

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Alina Walorska: 


Finał Orkiestry Świątecznej Pomocy co roku jednoczy wszystkich Polaków. Wystarczy wyjść na ulicę jakiegokolwiek polskiego miasta aby zobaczyć wolontariuszy orkiestry i ludzi dumnie noszących czerwone serduszka. W takim dniu tęsknota za krajem  zmusza mnie do szukania towarzystwa rodaków. Na szczęście i tu w Holandii mamy okazję spotkać się i wspomóc akcję Jurka Owsiaka.
12 stycznia, tuż przed oficjalnym 21 Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w  Sobotniej Szkole Polskiej w Oss mieliśmy okazję wziąć udział w tej wspaniałej akcji. Znane nam z energii  i zapału Agnieszka Lonska, Asia Sapała i Magdalena Obadowska doskonale zorganizowały granie na rzecz WOŚP. 
Pieniądze, które wrzucaliśmy do puszek przeznaczone są w tym roku na ratowanie życia dzieci oraz godną opiekę medyczną seniorów. Mieliśmy okazję zasilić konto orkiestry kupując używane i nowe książki oraz biorąc udział w licytacji przeróżnych przedmiotów. Największym zainteresowaniem cieszyły się ciasta upieczone przez utalentowaną osstojową mamę Sylwię Smolińską. Były pyszne. 
 Nie zabrakło gadżetów WOŚP.  Licytowano książki o Polsce, płyty z wierszami dla dzieci, polskie słodycze, kalendarze a także bilety na bal karnawałowy.
Jestem ogromnie wdzięczna organizatorkom naszej sobotniej licytacji, że stworzyły nam możliwość wzięcia udziału w tym niezwykłym wydarzeniu. Wielkie brawa!


OSSTOJA:

W czasie zbiórki w sobotę w  Osstoi uzyskaliśmy wspaniały jak na tak nieliczną grupę wynik:
- w puszce 81,92 euro oraz 14,09 złotych
- zysk z licytacji 104 euro

Dodatkowo dziewczyny z Osstoi- Magda, Agnieszka, Asia S. i Asia M. organizowały aktywności dla dzieci w czasie Finału w Schiedam z czego zysk wyniósł  według naszych wstępnych szacunków  około 80 euro. Czekamy na oficjalne rozliczenie organizatorów z Centrum Kultury i Edukacji.




niedziela, 23 grudnia 2012

Wesołych Świąt


I już za chwile Święta. Dla emigrantów czas podróży do Ojczyzny w poszukiwaniu polskich smaków, zapachów i atmosfery. Bo Boze Narodzenie to dla wielu najbardziej rodzinne swieta, najbardziej wyjątkowe i nasze, obfitujące w tradycje z których możemy być i  jesteśmy dumni i które także zostając w swoich domach w Holandii pielęgnujemy.

W imieniu Osstoi i swoim własnych- życzę Wszystkim wyjątkowo pięknych dni.

piątek, 14 grudnia 2012

Spotkanie świąteczne


Marta Górbiel:

 
Tydzień przed Bożym Narodzeniem, 15 grudnia 2012 roku miałam przyjemność brać udział w spotkaniu świątecznym w Polskiej Szkole sobotniej przy Stowarzyszeniu "Osstoja" w Oss.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ dla ludzi takich jak my, mieszkających poza granicami Polski, spędzanie świąt z dala od rodziny bywa często trudnym doświadczeniem. Tym bardziej za słuszne uważam podejmowanie takich inicjatyw jak spotkania świąteczne, jasełka, wspólne kolędowanie połączone z propagowaniem polskiej tradycji.
Myślę, że dla większości z nas Święta Bożego Narodzenia to czas szczególny. Dlatego z radością patrzyłam i pokazywałam swoim dzieciom tradycję z moich rodzinnych stron. Tradycję nie tylko o której się mówi ale taką, która "żyje".

W minioną sobotę odbyły się jasełka przygotowane przez najstarszą grupę dzieci. Przedstawienie zawierało najważniejsze elementy i przesłanie, które wszyscy znamy. Czas przedstawienia dopasowany był do możliwości młodych aktorów. Młodsze dzieci z pozostałych grup przygotowały kolędy i mini przedstawienia, rownież dostosowane do ich wieku. Wszystkie dzieci spisały się na medal i wykazały sporą odwagą wystepując przed grupą, kolegów, nauczycieli, rodziców i gości.
Dużym zaskoczeniem i jednocześnie bardzo miłym akcentem było włączenie się do występów grupy rodziców, którzy na podium wystawili jasełka. Z uwagi na większe możliwości aktorów, tekst i poziom przedstawienia był odmienny od przedstawienia dzieci :) Miło było patrzeć jak wszyscy, bez względu na wiek biorą udział w tym przedsięwzięciu i miło spędzaja ze sobą czas. Sądzę, że dzieci miały prawo czuć się dumne ze swoich Rodziców.
Jak na Polaków przystało, nie zabrakło polskiej gościnności oraz tradycyjnych dań. Dorośli przygotowali wyśmienite , tradycyjne potrawy. Nie mogło zabraknąc barszczu z uszkami, krokietów, potraw z makiem, ciast i wielu innych pyszności.
Zadbano o scenografię i oprawę muzyczną co dodało spotkaniu świątecznej, radosnej atmosfery.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników i gratuluję nauczycielom i dzieciom wykonanej pracy. Mam nadzieje , że w przyszłym roku spotkamy się w tym samym lub większym gronie. Wszystkiego najlepszego!

Marta była gościem naszego spotkania świątecznego. Jest mamą dwóch synow, którzy uczęszczali do naszej szkoły. Marta jest autorka strony www.witberg.eu








Zimowa niespodzianka

Śnieg w Holandii nie jest oczywisty. Kiedy zaczyna padać, mimo problemów komunikacyjnych, paraliżu na drogach, kolei i ulicach, dzieci radośnie wybiegają lepić bałwany, rzucać się śnieżkami, dorośli wyciągają łopaty do odśnieżania lub popularne w tym roku elektryczne odśnieżarki do śniegu i z uśmiechem na ustach odśnieżają okolice domów. Oczywiście później zdjęcie bałwana/ dzieci na sankach/ ogródka zasypanego śniegiem wrzuca się na Facebooka. W Holandii trzeba korzystać z okazji, bo nie wiadomo jak długo śnieg poleży.


W tym roku śnieg zaczął padać w naszych okolicach w czwartek. Sobotni poranek przywitał nas przepięknym zimowym dniem. Kilkustopniowy mróz, zimowe słońce, czyste niebo i wszystko przysypane bielusieńkim śniegiem. Bajka! Pewnie w niejednym samochodzie jadącym tego dnia do Polskiej Szkoły było słychać zachwyty nad wyglądem zimowego krajobrazu.

Tego dnia w Osstoi zaczęliśmy cykl zajęć zimowych. Klub Malucha malował bałwanki, Grupa 1 poznawała zimowe sporty, zabawy i opisywała zimę. Grupa 4 przygotowywała aniołki na kiermasz świąteczny.



Na wszystkie dzieci czekała tego dnia wyjątkowa niespodzianka. W szkole znaleźliśmy kilka prezentów dla naszej szkoły. Dla każdej grupy był jeden wspólny- książka,  układanka lub gra. Każde dziecko dostało czekoladowego lizaka. Od kogo? Tego nie wiemy,  ale biorąc pod uwagę że było to tuż po Mikołajkach....

Andrzejki dla dorosłych

Magda Obadowska: 


W sobotę 1 grudnia w klubie De Graal  Osstoja zorganizowała drugie już spotkanie Andrzejkowe. Impreza przeznaczona była dla członków stowarzyszenia Osstoja, Polonii z okolic oraz naszych holenderskich przyjaciół.

Andrzejki to w Polsce tradycyjna okazja do wróżb i przepowiedni. . Nieodłącznym elementem Andrzejek jest wróżenie z wosku,czego nie zabrakło także i na naszym spotkaniu. Roztopiony wosk laliśmy przez dziurkę od klucza-do wody,w ten sposób powstawały fantazyjne kształty, które odczytywaliśmy rzucając cień na ścianę.  Kazdy z uczestników starał się odgadywać  z powstałych figur najbardziej zadziwiające przepowiednie.

W czasie Andrzejkowych wróżb nie mogło tez zabraknąć wróżenia z butów. Kiedyś wróżbę ustawiania butów do drzwi stosowały niezamężne panny, chcąc dowiedzieć się,która z nich pierwsza wyjdzie za mąż. W czasie spotkania buty ustawiali chętni, świetnie się przy tym bawiąc.

Oprócz tych niezwykłych atrakcji wszyscy mogli skosztować smacznych przekąsek i dobrego ciasta. Przy dobrej muzyce i świetle świec mieliśmy okazje potańczyć oraz porozmawiać z przyjaciółmi i znajomymi,jak również poznać nowe osoby i wymienić się swoimi doświadczeniami. Bardzo cieszy nas fakt,ze w tym magicznym wieczorze nie zabrakło również naszych holenderskich przyjaciół, którzy mieli okazje zapoznać się  z polskimi tradycjami i obyczajami.









Andrzejki dla dzieci

Andrzejkowa zabawa dla dzieci z naszej szkoły zorganizowana została po zajęciach 24.11.
Magda i Iwona oraz nasze dzieci
Nie zabrakło tradycyjnego lania wosku przez dziurkę od klucza, ustawiania butów do drzwi. Dzieci miały do wykonania kilka zadań według wskazówek z listu od Czarownicy Z Łysej Góry.

Nie wszystkim odpowiadały przepowiednie dotyczące zawodu- wiec powtarzaliśmy zabawę do skutku :-) aż wylosowana  z nazwą zawodu karteczka spełniała oczekiwania.


Lanie wosku

Wróżba z butów